Ja i blog, hmmm? Dziwna kombinacja, sam przyznasz. Po co mi taki ekshibicjonizm duszy i umysłu? Na pierwszy rzut oka widać mój mały ale niestety nie lekki osobisty czołg, więc i tak ukrywanie się nic nie da. W takim przeświadczeniu zostałam wychowana i dlatego będę krzyczeć całemu światu, że będąc tak cholernie małosprawną trzeba z całych sił kolorować świat. Mocno, buntowniczo udowadniać, iż można żyć na kredyt ponad ćwierć wieku... aga@elf.silesianet.pl GG: 491060 MÓJ BLOG BIERZE UDZIAŁ W KONKURSIE NA BLOG ROKU 2014 I NA TEKST ROKU - LINK W KOLUMNIE PO PRAWEJ
Kategorie: Wszystkie | SMA
RSS
piątek, 26 lipca 2013
kamień

Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień.

Użycie zakamuflowanego wulgaryzmu według co niektórych moich czytelników (a konkretniej mówiąc jednego z całej rzeszy moich zaglądaczy tutaj) jest głównym powodem zaniechania dalszego czytania owych wypocin. Otóż jak powinnam się do tego faktu odnieść? W związku z tym, iż jestem równie wysoko wykształcona [to słowo klucz dla poniektórych :P] jak on stwierdzę z należytym spokojem, iz ów czytelnik miał do tego prawo, tak jak ja mam prawo używania tutaj zarówno języka literackiego i godnego lingwisty, jak i mowy zgoła innej od kwiecistej. Jeżeli komuś nie pasuje mój styl - łaskawie puszczam go wolno. Jeszcze się taki nie narodził, by dogodził wszystkim i bynajmniej nie będę pretendować do takiej roli. Zapewniam - skarga na mnie u babci, cioci,, mamy, taty, wujka, psa, sąsiadki, kochanka, wojewody, proboszcza itp. nic nie da bo... UWAGA TU NIESPODZIANKA - niestety nie dostanę kary w postaci zabrania komputera, za duża już na to jestem i od dawna nie jestem już karconym dzieckiem. Powiem więcej - bawią mnie historie typu uprzejmie donoszę. Drażni mnie jednak do czerwoności, gdy donosi się to nie mnie, tylko moim rodzicom, a poza tym hmmm zastanawiam się nad jednym. Czy nawet użycie rzekomego wulgaryzmu u kogoś nam bliskiego, kto przenosi na codzień góry i jest doceniany w oczach wielu innych jest aby na pewno powodem do wstydu? Ja byłabym raczej dumna z bycia spokrewnioną ze...sobą :)

12:11, znow_ruda_gl
Link Komentarze (2) »
sobota, 13 lipca 2013
aaa

Czuję, ze jak nie zacznę otwarcie i wprost bez ogródek mówić innym co jest nie tak, co mi nie pasuje i co chce zmienić, to eksploduję. Tylko obawiam się, ze wszyscy by się obrazili. ZATEM UWAGA - MOGĘ EKSPLODOWAĆ.

23:40, znow_ruda_gl
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 08 lipca 2013
monday morning

Biorę Kokę i idę w miasto :)

09:27, znow_ruda_gl
Link Komentarze (2) »
piątek, 05 lipca 2013
mądrości

Kiedyś traktowałem ludzi dobrze.... teraz - z wzajemnością - Anthony Hopkins.

Pora zacząć się kierować samej tą cholernie mądrą maksymą.

20:09, znow_ruda_gl
Link Komentarze (1) »
czwartek, 04 lipca 2013
brawo

Gratulacje szczególnie dla Agaty i jej rodziny! OBY WIĘCEJ BYŁO TAKICH PAR - TEGO I SOBIE ŻYCZĘ.

00:42, znow_ruda_gl
Link Dodaj komentarz »
O autorze
Zakładki:
Fundacja Razem Łatwiej
1 % podatku
Biżuteryjnie
BOS czyli biały owczarek szwajcarski i inne psiaki
CHCESZ MI POMÓC?
Chiny w blogach
Dorośli z SMA
Dzieci z SMA
Felietonistycznie
JA I MEDIA
KONKURS BLOG ROKU 20014
KONKURS TEKS ROKU 2014
Kulinarnie
Moje miasto
Orif
Podróże a niepełnosprawni
POMOC INNYM
POMOGLI MI
POMÓŻMY ZWIERZAKOM
SMA w trawie piszczy czyli linki godne uwagi
Tu możesz mnie czasem spotkać
Ulubione blogi pamiętnikowe
Zespoły grające dla mnie charytatywnie
Agnieszka Filipkowska

Utwórz swoją wizytówkę
Post użytkownika Koka i ja.