Ja i blog, hmmm? Dziwna kombinacja, sam przyznasz. Po co mi taki ekshibicjonizm duszy i umysłu? Na pierwszy rzut oka widać mój mały ale niestety nie lekki osobisty czołg, więc i tak ukrywanie się nic nie da. W takim przeświadczeniu zostałam wychowana i dlatego będę krzyczeć całemu światu, że będąc tak cholernie małosprawną trzeba z całych sił kolorować świat. Mocno, buntowniczo udowadniać, iż można żyć na kredyt ponad ćwierć wieku... aga@elf.silesianet.pl GG: 491060 MÓJ BLOG BIERZE UDZIAŁ W KONKURSIE NA BLOG ROKU 2014 I NA TEKST ROKU - LINK W KOLUMNIE PO PRAWEJ
Kategorie: Wszystkie | SMA
RSS
wtorek, 28 czerwca 2011
turkuć podjadek i pstrągi

Jedno w Polsce jest pewne - każdy długi weekend trwa za mało. Wyjechałam w czwartek około południa a wróciłam wczoraj wieczorem. Na szczęście szczęśliwie dotarłam do domu, w przeciwieństwie do 71 osób. Ludzie jeżdzą jak debile a później bliscy płaczą...

Te 4 dni upłynęły pod znakiem lekko zakrapianego lenistwa i nocy przy ognisku, którym towarzyszyły rozmowy pt. jak zbawić świat lub ewentualnie o tym jak wygląda turkuć podjadek. W dzień rozmowy toczyły się dalej przerywane jednak były opalaniem się między jedną chmurą a drugą, grą w scrabble i czytaniem. Z tym czytaniem to jednak kiepsko. Aż wstyd się przyznać ale pomimo tego, iż wzięłam ze sobą knigę przyjemnościową [niezwiązaną z mym dr], to przeczytałam zaledwie 70 stron. Poprostu ostatnio nie chce mi się nic czytać. Wolałam więc ten wolny czas przeznaczyć na:

1. jedzenie, tego co najlepsze

2. kontakt z naturą której nie da się zjeść

02:00, znow_ruda_gl
Link Komentarze (1) »
czwartek, 23 czerwca 2011
out

Musiałam ochłonąć zanim opiszę miniony poniedziałek. Poza tym tyle się dzieje. Wrócę tu w niedzielę. Rano wyjeżdzam na koniec świata.

01:36, znow_ruda_gl
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 20 czerwca 2011
rozbite lustro

Wierzycie w przesądy? Ja niby nie, ALE... Przed maturą scięłam włosy a na studniówce czy samym egzaminie nie miałam czerwonym majtek. Jednak zawsze łapię się za guzik widząc kominiarza, staram się bym to ja przecięła czarnemu kotu drogę, a nie on mnie i odpukuję w niemalowane drewno. W związku z małą ruchomością szyji odpada plucie za lewe ramię, ale zawsze zostaje odpukanie w niemalowane drewno. No ale do meritum. Wczoraj na heppeningu mój balon z zapisanymi marzeniami zamiast pofrunąć wprost do nieba, najpierw zachaczył się o scenę a później utknął na drzewie. Dziś pękło mi lusterko. Staram się tym nie przejmować, jednak dlaczego ten tydzień zaczął się tak hu...?:/

Jak? O tym później. Teraz lecę na obiad.

14:15, znow_ruda_gl
Link Komentarze (6) »
środa, 15 czerwca 2011
tablica ogłoszeń

Kolejny wpis z serii - POMOŻECIE?

W związku z mozolnym tworzeniem strony internetowej Stowarzyszenia Osób Chorujących na Rdzeniowy Zanik Mięśni SMAk  poszukuję wszelkich:

- kontaktów [linki, maile, adresy, GG, SKYPE -WAŻNE - jeżeli te informacje nie są już ogólnie dostępne, wymagana jest zgoda danej osoby na ich ujawnienie w Internecie i jej kontakt ze SMAkiem Życia!!!];

- informacji dotyczących samej choroby [samych chorych, walki z SMA i jej przebiegu]

Ważne są również wszelkie informacje związane z szeroko pojętą niepełnosprawnością ruchową. Tu zależy mi na kontaktach i namiarach np do:

- lekarzy, rehabilitantów, fizjoterapeutów, którzy wiedzą co to SMA [jeżeli te informacje nie są już ogólnie dostępne, wymagana jest zgoda danej osoby na ich ujawnienie w Internecie];

- przystosowanych do potrzeb osób na wózkach miejsc [ośrodków/hoteli/hosteli/pensjonatów/kwater prywatnych], w których można wypocząć w kraju i za granicą;

- godnych polecenia sklepów ze sprzętem rehabilitacyjnym oraz firm, które modernizują mieszkania czy samochody na potrzeby osób niepełnosprawnych;

- osób chcących pomóc rozwijać się Stowarzyszeniu.

Za inne sugestie również z góry dziękuję:)

02:04, znow_ruda_gl
Link Komentarze (1) »
niedziela, 12 czerwca 2011
pomożecie?

Znowu jestem trochę w czarnej dupie. Za tydzień Smak Życia ma integracyjny piknik w Tychach na pl. Baczyńskiego. Roboty z tym od groma. Będą gry i zabawy dla dzieci, masę przydatnych informacji i dobrej zabawy oraz zbiórka kasy na rehabilitację naszych członków. Na szczęście nasza pani prezes jest na miejscu i dzielnie walczy z każdym zadaniem a reszta pomaga, jak tylko może. Dopadł nas jednak jeden problem, którego sami nie umiemy rozwiązać. Potrzebujemy wolontariuszy na to niedzielne popołudnie. Zapewniamy uśmiech i wdzięczność a oczekujemy fizycznej pomocy w przeprowadzeniu imprezy. Pozwolicie, że posłużę się tekstem z poprzedniej epoki. POMOŻECIE?

14:10, znow_ruda_gl
Link Dodaj komentarz »
piątek, 10 czerwca 2011
cholerny festiwal

Tak kocham ten festiwal polskiej piosenki, tak kocham to miasto, tak kocham te stare i nowe piosenki np. Markowskiej a tak boli, nawet gdy tylko oglądam to w TV. Dlaczego w tym czasie te wspomnienia nadal wracają? Wciąż uporczywie wwiercją się poprzez umysł, duszę i docierają do serca rozwalając je rok w rok na małe kawałki. Powinnam chyba leczyć głowę, nie mięśnie.

22:26, znow_ruda_gl
Link Komentarze (1) »
wtorek, 07 czerwca 2011
gorące burze

Cholera mnie bierze z tą pogodą! Kocham temperaturę oscylującą wokół 30+ ale bez burz i z czystym niebem. Burza to - obok pająków - jedno z paskudztw, którego sie boję. Na tym żelastwie pode mną nigdy nie wiadomo, kiedy mnie piorun trzaśnie. A poza tym jeżeli już ma się ze mnie lać, a nie do cholery na mnie, to niech chociaż się zabrązowię. Kocham brąz na mej skórze i Rynkowskiego też. Lubię takie muzyczne starocie.

Chcę zamiast burz na niebie wreszcie poczuć gorącą burzę w sercu...  

14:52, znow_ruda_gl
Link Komentarze (2) »
czwartek, 02 czerwca 2011
normalnienie dnia:)

Mój codzienny świat znów na chwilkę znormalniał, za to ja chyba nie. Zawsze lubiłam taką bieganinę, gdy człowiek nie ma czasu w d... się podrapać a co dopiero myśleć. Teraz jednak po dwóch tygodniach mam dość takiego młynu. W ciągu tego okresu wydarzyło się masę spraw. Musiałam napisać kilka rzeczy na tzw. wczoraj, uratowałam swoją przyjaźń z A. [juuupi:)], przełknęłam kolejną gorzką pigułkę o nazwie facet-dupek, byłam na konferencji w Poznaniu, po drodze odwiedziłam pod Sycowem na jeden dzień kumpelę ze studiów, a w międzyczasie co chwilę albo idę gdzieś w gości albo mam ich sama. Poza tym akcja zbierania nakrętek rozwija się w szalonym tempie, a moi rodzice wręcz nie nadążają już powoli z ich składowaniem. Ale ja absolutnie nie narzekam:) Im więcej tym lepiej! Wczoraj pani ze skupu odebrała pierwszą partię z Medenu [przychodnia w Gliwicach, w której jest gł. punkt składu dla mnie] i jutro się okaże ile tego jest. My sami poza tym mamy już ok 300 kg - wszystko dzięki dobrej woli i chęci pomocy innym. Znów zyskuję wiarę w ludzi. DZIĘKI 

13:57, znow_ruda_gl
Link Komentarze (3) »
O autorze
Zakładki:
Fundacja Razem Łatwiej
1 % podatku
Biżuteryjnie
BOS czyli biały owczarek szwajcarski i inne psiaki
CHCESZ MI POMÓC?
Chiny w blogach
Dorośli z SMA
Dzieci z SMA
Felietonistycznie
JA I MEDIA
KONKURS BLOG ROKU 20014
KONKURS TEKS ROKU 2014
Kulinarnie
Moje miasto
Orif
Podróże a niepełnosprawni
POMOC INNYM
POMOGLI MI
POMÓŻMY ZWIERZAKOM
SMA w trawie piszczy czyli linki godne uwagi
Tu możesz mnie czasem spotkać
Ulubione blogi pamiętnikowe
Zespoły grające dla mnie charytatywnie
Agnieszka Filipkowska

Utwórz swoją wizytówkę
Post użytkownika Koka i ja.