Ja i blog, hmmm? Dziwna kombinacja, sam przyznasz. Po co mi taki ekshibicjonizm duszy i umysłu? Na pierwszy rzut oka widać mój mały ale niestety nie lekki osobisty czołg, więc i tak ukrywanie się nic nie da. W takim przeświadczeniu zostałam wychowana i dlatego będę krzyczeć całemu światu, że będąc tak cholernie małosprawną trzeba z całych sił kolorować świat. Mocno, buntowniczo udowadniać, iż można żyć na kredyt ponad ćwierć wieku... aga@elf.silesianet.pl GG: 491060 MÓJ BLOG BIERZE UDZIAŁ W KONKURSIE NA BLOG ROKU 2014 I NA TEKST ROKU - LINK W KOLUMNIE PO PRAWEJ
Kategorie: Wszystkie | SMA
RSS
wtorek, 31 maja 2011
obiecanki

Żyję, nie choruję i ogólnie jest całkiem ok. Za oknem znów jest cudnie, czyli 25+ ale mam straszny zapierd.... Obiecuję, że wrócę; za 2 lub 3 dni... Sama już tęsknię za tym dziwnym, nierealnym światem.

01:22, znow_ruda_gl
Link Komentarze (1) »
sobota, 21 maja 2011
emocjonalny rolercaster

Mam dziś dość. W ciągu jednego dnia przeszłam chyba wszystkie stany emocjonalne. Zaczęłam od dezorientacji o 3.40 gdy ni stąd ni z owąd uruchmił się zupelnie samoistnie budzik w zegarku. Potem przyszła kolej na przerażenie, gdy obudziłam się nagle wyrwana z tragicznego snu, w którym byłam świadkiem przypadkowej śmierci psa, który nie miał łapek a na końcu okazał się misiem koalą [moja podświadomość dostaje bzika :/] Kolejnym był stan zadowolenia z nutką ekscytacji wywołany smsowym adorowaniem mnie przez pana X, chwilę póżniej przeżyłam rozczarowanie wiedzą, a własciwie jej kompletnym brakiem jednej z mych studentek, co musiało równać się mym oblaniem jej na egzaminie, a szkoda, bo lubię kobitę. W dalszym etapie dnia było szczęście wywołane przez promienie słoneczne i chęć pomocy kolejnego kumpla w mej akcji nakrętkowej. Zaraz potem pojawiło się uczucie pustki i bezradności połączone ze stanem apatii a poprzedzał to wszystko stan niedowiary i oslupienia zagraniem pana X. Wszystko to przerodziło się w złośc typu - ja wam pokażę! Kolejnym etapem był zachwyt małym bobasem przyjaciół ale gdzieś tam głęboko we mnie znów zatliło się znienawidzone przeze mnie uczucie zazdrości o takie zwykłe/niezwykłe codzienne życie. A na sam koniec dnia, po roku zadzwoniła nagle A. Jest w Polsce i chce się spotkać. Dobry i ten mały krok do naprawienia tak mocnej, bezinteresownej przyjaźni. Tylko jak to zrobić...? Czy mimo szczerych chęci jest to możliwe...?

23:57, znow_ruda_gl
Link Komentarze (2) »
piątek, 20 maja 2011
poszukiwany/-a

Na gwałt jest poszukiwany specjalista od męskich zabawek!

A konkretniej mówiąc szukan speca, który doradziłby mi przy zakupie słuchawki BLUETOOTH. Miałam już jedną, lecz niestety ktoś mi ją rok temu podwędził. Teraz nadszedł okres słońca i wyższych temperatur, więc mogę sama śmigać po okolicy, gdyż nikt nie musi mi ubierać kurtki. Wystarczy, że babcia staruszka otworzy mi drzwi do windy i już jestem free. Ale do meritum. Gdy jadę to nie potrafię już sama obsłużyć komórki, nawet jak przystanę jest to niemożliwe, bym to samodzielnie zrobiła. Potrzebuję zatem małej wciskanej do ucha słuchawki. Musi być lekka, bez pałąku na ucho i najlepiej gdyby w pełni była obsługiwana głosowo. Doradzicie coś? 

12:38, znow_ruda_gl
Link Komentarze (3) »
czwartek, 19 maja 2011
retrospekcja

Jakoś życie pędzi w oszałamiającym tempie do przodu a ja CHCĘ się zatrzymać. Ba, ja chcę się cofnąć o kilka lat! Wciąż byłabym dużo mocniejsza, umiałabym podnieść szklankę, pomalować się bez wysiłku, wciąż wierzyłabym w bezinteresowną przyjaźń i miłość...

Nie ma co gdybać i patrzeć za siebie. Było minęło. Skoro nie można zmienić przeszłości, trzeba zmienić przyszłość... 

01:35, znow_ruda_gl
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 16 maja 2011
changes

Mimo tego, że mam ful roboty na wczoraj i nie umiem się z tego wygrzebać oraz że mam wkurw prawie na wszystkich i wszystko wokół mnie, to od 2 dni mam w głowie tylką tę melodię. Mimo, iż tekst jest trywialny a muzyka oscyluje wokół rytmów disco polo to I can't change the world alone, I need you:))) Aż chciałoby się móc tańczyć chachę[???]/czaczę...

 

13:22, znow_ruda_gl
Link Komentarze (2) »
piątek, 13 maja 2011
Bier/Arbeit macht....muede

Na smutki i rozterki natury "co zrobić z tym chłopem lub ewentualnie jego brakiem" najlepsze są dwie rzeczy. Jedna z nich to spotkanie z przyjaciółmi lekko zakropione dekadencką nutką alkoholu. To wczoraj było. Sąsiado-przyjaciele ze swym małym Szkrabem są prawie zawsze wtedy, gdy ich potrzebuję. Wiem, że to prawie odgrywa czasem wielką różnicę ale takie to zalatane życie bywa. Wczoraj byli pod ręką, więc miałam możliwość odstresowania się. Wprawdzie o dekadencję trudno przy placu zabaw ale jedne małe zimne piwko można jakoś przemycić. 

Dziś rzucam się zaraz w wir pracy.  Zresztą i wcześniejsze godziny nie upłynęły mi na lenistwie. Miałam kolejne zajęcia ze swego kursu komputerowego. Fajnie jest się szkolić, tylko dlaczego te kursy są tak cholernie drogie, ech... Dobrze, że ten kurs opłacili mi Maltanie z Katowic i tym sposobem za niemałe pieniądze zgłębiam tajniki zasobów platformy Moodle. W sumie to przerobiłyśmy już cały materiał tego kursu i czas kolejnych spotkań przeznaczamy teraz na inne pierdoły. Dziś śmigałam z wykresami w Exelu, niby dla niektórych to banał ale ja byłam z tego zielona. Do dziś. A teraz wracam do mego tworzenia artykułu na konferencję. Also bay.

17:00, znow_ruda_gl
Link Komentarze (1) »
czwartek, 12 maja 2011
wrrr

Faceci sa tchórzliwymi egoistami i kłamcami. AMEN

16:11, znow_ruda_gl
Link Komentarze (14) »
wtorek, 10 maja 2011
unterwegs czyli w drodze

Jakiś tydzień w rozjazdach mam. Dziś wyjazd do Tychów, jutro do Krakowa. Dwóch rzeczy tylko mi żal. Po pierwsze szkoda, że nie mam swego prywatnego kierowcy, który udzielałby się również w innych sferach mego życia prywatnego; wyjazdy z mamą czy tatą bywają  ograniczające i mnie i ich. Po drugie -  to niestety nie są wyjazdy prywatne. Dzisiejsze spotkanie możnaby ewentualnie pod takie podciągnąć - mamy spotkanko ze SMAku pt. narada wojenna, czyli utalmy plan działania na najbliższe miesiące. Połącze zaten sprawy zawodowe z prywatnym spotkaniem przy lampce wina. Gorzej zapowiada się jutrzejszy dzień. Babcia ma wizytę w okulistycznej onkologii. Nawet nie mówiliśmy jej o podejrzeniu rozpoznania. Po co ma się bać...? Wystarczy, że my to robimy...

13:46, znow_ruda_gl
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 09 maja 2011
dzika ochota

Mam nieodpartą ochotę kupić sobie coś sexownego:) W związku z ograniczonym ostatnio budżetem, szerokim łukiem omijam centra handlowe. Tam nie skończyłoby się na jednym ciuszku. Pozostaje zatem stary, poczciwy portal zakupowy na A...

Co o tym sądzicie:

01:58, znow_ruda_gl
Link Komentarze (4) »
niedziela, 08 maja 2011
ogłoszenia SMAkowe

Me ogłoszenie to zarazem prośba do Was i dotyczy loterii. SMAk Życia będzie za jakieś 2 miesiące takową organizować w Gliwicach i POTRZEBUJEMY DUŻĄ ILOŚĆ FANTÓW (im więcej, tym lepiej). Liczymy na mobilizację Waszą, Waszych znajomych, ich znajomych, przyjaciół wirtualnych i "żywych", rodziny, zaprzyjaźnionych szkół itd. Fanty mogą być handmade'ami, najważniejsze, by były ładne i nowe. Jeśli ktoś uzbiera dużo fantów i nie będzie miał pieniążków na przesyłkę, niech pisze, będziemy myśleć. Fanty mogą być o charakterze religijnym, bo loteria odbędzie się przy kościele.
My te fanty zapakujemy, ponumerujemy, będziemy koczować pod kościołem, tylko BARDZO PROSIMY O POMOC W ICH ZBIÓRCE.
Pomożecie???:)

*Madziu sorki za mały plagiat ale Twój tekst super a mnie ręka dziś wysiada...

00:33, znow_ruda_gl
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2
O autorze
Zakładki:
Fundacja Razem Łatwiej
1 % podatku
Biżuteryjnie
BOS czyli biały owczarek szwajcarski i inne psiaki
CHCESZ MI POMÓC?
Chiny w blogach
Dorośli z SMA
Dzieci z SMA
Felietonistycznie
JA I MEDIA
KONKURS BLOG ROKU 20014
KONKURS TEKS ROKU 2014
Kulinarnie
Moje miasto
Orif
Podróże a niepełnosprawni
POMOC INNYM
POMOGLI MI
POMÓŻMY ZWIERZAKOM
SMA w trawie piszczy czyli linki godne uwagi
Tu możesz mnie czasem spotkać
Ulubione blogi pamiętnikowe
Zespoły grające dla mnie charytatywnie
Agnieszka Filipkowska

Utwórz swoją wizytówkę
Post użytkownika Koka i ja.