Ja i blog, hmmm? Dziwna kombinacja, sam przyznasz. Po co mi taki ekshibicjonizm duszy i umysłu? Na pierwszy rzut oka widać mój mały ale niestety nie lekki osobisty czołg, więc i tak ukrywanie się nic nie da. W takim przeświadczeniu zostałam wychowana i dlatego będę krzyczeć całemu światu, że będąc tak cholernie małosprawną trzeba z całych sił kolorować świat. Mocno, buntowniczo udowadniać, iż można żyć na kredyt ponad ćwierć wieku... aga@elf.silesianet.pl GG: 491060 MÓJ BLOG BIERZE UDZIAŁ W KONKURSIE NA BLOG ROKU 2014 I NA TEKST ROKU - LINK W KOLUMNIE PO PRAWEJ
Kategorie: Wszystkie | SMA
RSS
sobota, 30 marca 2013
tandetnie

Cóż ja poradzę, że lubię w ramach życzeń takie tandetne wierszyki:

 

Pisanych jajeczek,
wierzbowych bazieczek,
kiełbasy święconej,
dużo chrzanu do niej,
baby polukrzonej,
kukiełki plecionej,
Zmartwychwstania w duszy
i wiosny po uszy.

 

Tego moi kochani i niekochani Wam życzę :)

13:08, znow_ruda_gl
Link Komentarze (2) »
is wheelchair sexy?

Wczoraj zrobiłam sobie długo wyczekiwany prezent zajączkowy i poszłam vel. pojechałam do kosmetyczko-pazurmistrzyni. Podłechtałam tym samym swoje zbyt niskie kobiece ego, a jednocześnie zrobiłam dobrze swojej cerze. To niestety nie zmienia faktu, iż jakoś wciąż trudno mi uwierzyć w to:

01:26, znow_ruda_gl
Link Dodaj komentarz »
środa, 27 marca 2013
zając a ciśnienie

Jeszcze nie odmarzłam jeszcze wciąż jest zimno, a mi już wszystko "bimbo". A tak serio to zaczynam się bać. Obawiam się, że nastanie u nas na wieki arktyczna zima, a moje osiedle zostanie przywłaszczone przez szarżujące tu co noc dziki.  Nie wiecie przypadkiem, czy gadanie głupstw bywa wprost proporcjonalne do wzrostu ciśnienia? Od dwóch tygodni mi skacze, jak zając na łące. Ups - znów palnęłam bzdurę. Zając zamarzł.

19:40, znow_ruda_gl
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 24 marca 2013
:(

Zamarzłam.

01:21, znow_ruda_gl
Link Dodaj komentarz »
środa, 20 marca 2013
hibernacja

Zamarzam. Potrzebuje ciepła i słońca niczym powietrza. Gdyby nie Koka, to najchętniej już jutro poleciałabym na te tajskie tortury, a nie czekała na wylot półtora miesiąca. Mogą mnie tam kłuć choćby dziennie, byleby było mi ciepło.

11:21, znow_ruda_gl
Link Komentarze (1) »
środa, 13 marca 2013
upadek

Spadam w dół, wrednie mi dzisiaj. Zimno, buro, a do tego miałam sen z kimś, o kim dawno chciałam zapomnieć. Najbardziej zła jestem na siebie, bo obudziwszy się, natychmiast chciałam dalej spać.

11:40, znow_ruda_gl
Link Komentarze (2) »
wtorek, 12 marca 2013
firmowo

Dzisiaj wywóz korków i dzisiaj jak zwykle firma je odbierająca ma poślizg czasowy. Brrr jak ja nie znoszę niekompetentnych ludzi, a szczególnie w kwestiach zawodowych! Jak te firmy działają skoro sami właściciele traktują półtoragodzinne opóźnienie jako normę? Nic dziwnego, że gospodarka leży i jęczy skoro mamy większość takich przedsiębiorców/pracowników.

14:15, znow_ruda_gl
Link Komentarze (2) »
sobota, 09 marca 2013
buhuha

Znów jest strasznie zimno, by nie rzec - cholernie zimno. A podobno ma być jeszcze gorzej:( Taka szaruga w połączeniu z przenikającym wpływa wręcz destrukcyjnie na mój stan psychofizyczny. Nic mi się nie chce i tez na nic nie mam siły, ani tym bardziej ochoty. No chyba że na pieczona kaczkę w rozmarynie, mmmm... Wkurza mnie coraz bardziej brak fizycznej możliwości kuchennych szaleństw. Pozostaje mi szukać sobie drugiego Pascala. Może natknę się na takowego w Bangkoku. Pomarzyć można każdemu, ale przynajmniej jakoś cieplej się zrobiło.

20:02, znow_ruda_gl
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 05 marca 2013
hier kommt die Sonne :)

Słońce nadchodzi! Właśnie wróciłam z Koka z balkonowego opalania :)

13:19, znow_ruda_gl
Link Komentarze (2) »
niedziela, 03 marca 2013
niedzielnie

Dzisiaj przeżyłam rożne stany fizyczne i emocjonalne. Obudziwszy się po 6 rano rześka niczym skowronek stwierdziłam, że na głowę nie upadlam, by wstawać o tej porze w niedzielę. Przemęczyłam się godzinę  i w końcu zasnęłam. O 10 byłam półprzytomna i nie potrafiłam się zwlec z łóżka. Potem przeżyłam chwilę grozy na spacerze z Koką, a chwilę potem byłam z niej dumna, że idzie znów ładnie na luźnej smyczy i zła na siebie, że znów tracę fizyczne siły. Potem o mało co nie odwołałam lekcji (taaaaak mi się nie chciało pracować!), a gdy przyszła uczennica to 2 h śmignęły, jak z bicza strzelił. Teraz dla zdrowotności sączę sobie drinka i pławię się w błogim stanie tumiwisizmu.

20:54, znow_ruda_gl
Link Dodaj komentarz »
O autorze
Zakładki:
Fundacja Razem Łatwiej
1 % podatku
Biżuteryjnie
BOS czyli biały owczarek szwajcarski i inne psiaki
CHCESZ MI POMÓC?
Chiny w blogach
Dorośli z SMA
Dzieci z SMA
Felietonistycznie
JA I MEDIA
KONKURS BLOG ROKU 20014
KONKURS TEKS ROKU 2014
Kulinarnie
Moje miasto
Orif
Podróże a niepełnosprawni
POMOC INNYM
POMOGLI MI
POMÓŻMY ZWIERZAKOM
SMA w trawie piszczy czyli linki godne uwagi
Tu możesz mnie czasem spotkać
Ulubione blogi pamiętnikowe
Zespoły grające dla mnie charytatywnie
Agnieszka Filipkowska

Utwórz swoją wizytówkę
Post użytkownika Koka i ja.