Ja i blog, hmmm? Dziwna kombinacja, sam przyznasz. Po co mi taki ekshibicjonizm duszy i umysłu? Na pierwszy rzut oka widać mój mały ale niestety nie lekki osobisty czołg, więc i tak ukrywanie się nic nie da. W takim przeświadczeniu zostałam wychowana i dlatego będę krzyczeć całemu światu, że będąc tak cholernie małosprawną trzeba z całych sił kolorować świat. Mocno, buntowniczo udowadniać, iż można żyć na kredyt ponad ćwierć wieku... aga@elf.silesianet.pl GG: 491060 MÓJ BLOG BIERZE UDZIAŁ W KONKURSIE NA BLOG ROKU 2014 I NA TEKST ROKU - LINK W KOLUMNIE PO PRAWEJ
Kategorie: Wszystkie | SMA
RSS
czwartek, 31 marca 2011
veni, vidi, vici

Z tym zwycięstwem to trochę jednak przesadziłam. Moj referat nie był zachwycający ale - nieskromnie mówiąc - były też i dużo gorsze. Jednak udało mi się uniknąć tragicznej śmierci przez urwanie głowy. Mej mentorki/promotorki ani widu ani słychu. Gdy tylko otwierały się drzwi do sali - ja wstrzymywałam oddech i zamierałam ze strachu. Nawet na korytarzach udało się jej nie spotkać. Nie zmienia to jednak faktu, że mam u niej sporo zaległości, z którymi jednak dzielnie walczę. Do końca tygodnia chcę jej oddać kolejny referat, na kolejną konferencję [ o korekcie swej pracy nie wspomnę...;/ ] Zatem znów/wciąż czeka mnie ślęczenia na kompie, właściwie to przy kompie - ta nielogiczność polskich przyimków nadal mnie zaskakuje...:)

00:48, znow_ruda_gl
Link Komentarze (2) »
wtorek, 29 marca 2011
konferencyjny zawrót głowy

Piję po 3 kawy dziennie, gdy normalnie raczę się jednym tym napojem bogów. Jestem nakręcona jak króliczek Duracela. Tworzę artykuły, swą pracę i referaty prawie rund um die Uhr [dla niewtajemniczonych - 24/h] a i tak nie wyrobiłam się z korektą swej pracy. Zatem jutro umrę śmiercią tragiczną; ma promotorka urwie mi łeb i napluje do karku.  Jeżeli jednak nie to i tak padnę na zawał mając odczyt referatu.

17:43, znow_ruda_gl
Link Komentarze (6) »
niedziela, 27 marca 2011
psikus pogody

Nasz Mistrz zasłużył wczoraj na dzisiejsze słońce, ech psikus pogodynkowy...

13:20, znow_ruda_gl
Link Dodaj komentarz »
sobota, 26 marca 2011
chęć życia

Jestem w szoku.

Oglądałam film "127 godzin", najbardziej wstrząsający jest fakt, iż jest on oparty na faktach.

Macie w sobie taką wolę życia...?

 

 

15:56, znow_ruda_gl
Link Komentarze (1) »
próżność

Jakiś czas temu pisałam Wam o sesji robionej na cele SMAku Życia. Pierwszy raz brałam udział w sesji zdjęciowej a tą można było nazwać full profesional. Magda załatwiła nawet makijażystkę [wielkie dzięki Prezesowo!]. Jak to przy pierwszym razie bywa - nie było łatwo ale nawet mi się podobało. Dziś za to od 2 h jestem rozanielona a moja kobieca próżność jest na tyle wysoka i mocna, że stała się pretekstem stworzenia tegoż posta. Jednak do rzeczy. Dostałam nasze fotki od pani fotograf i ... jestem w szoku. POZYTYWNYM. Fotografka jest chyba czarodziejką, gdyż zrobiła takie fotki, na których ja sama sobie się podobam. Dodam, że ostatnio takie odczucia miałam kilka lat temu. Ta dawka zadowolenia była mi dziś cholernie potrzebna, gdyż tego dnia nie mogę zaliczyć do udanych. Za oknem znów jest brzydko i zimno, mnie boli kręgosłup [nadal, wciąż, fuck, fuck] a urzędniczka w skarbówce była wyznawczynią zasady "na wózku=niepełnosprawna i fizycznie i umysłowo", gdyż na moje pytania odpowiadała memu ojcu! Wrrr, skomentuję to szerzej innym razem; dziś nie chcę sobie psuć uzyskanego pozytywnego nastroju.

Dając sie ponieść próżności i eksibicjonistycznym zapędom zamieszczam efekt sesyjny:

00:08, znow_ruda_gl
Link Komentarze (16) »
piątek, 25 marca 2011
100-ny komentarz

Fiu fiu - już prawie odnotowuję swój mały jubileusz. Chyba można takim mianem nazwać chwilę otrzymania setnego komentarza, nieprawdaż? Może jego twórcę/-czynię powinnam jakoś nagrodzić...?

00:06, znow_ruda_gl
Link Komentarze (2) »
środa, 23 marca 2011
sypiąca się rodzinka

Moja cała rodzinka jest dość pokopana i - jak to z rodziną bywa - czasami najlepiej wychodzi się z nią tylko na zdjęciu. Jednak jakoś trzymamy się razem, szczególnie, gdy coś komuś faktycznie dolega, to reszta stoi w pogotowiu. Problem w tym, że kadra tego pogotowia stale w tym roku się zmniejsza, gdyż większość z nas zaczyna biegać po lekarzach i to niezależnie od wieku.

1. Moja Mama - mimo, że wygląda na min. 10 lat mniej niż ma i charuje na 1,5 etatu to ma milion chorób, jest po 2 operacjach i od pół roku ma ucisk na nerw w ręce.

2. Mój Tato - zaczyna mieć cukrzycę.

3. Babcia - ma ponad 90 lat, co mówi już wszystko ale dodatkowo ma skierowanie na operację okulistyczną a zważywszy na to, że widzi tylko na jedno oko i to 30 % - nie jest ciekawie.

4. Ciocia - ma zdiagnozowaną neurologiczną boleriozę i na 3 tygodnie zamknęli ją w szpitalu.

5. Kuzyn nr 1 [jej syn] - ma jakąs szczelinę w kości - łazi na zabiegi itp, jeżeli to nie pomoże, to będą go rżnąć.

6. Kuzyn nr 2 [jej drugi syn] - zdycha teraz w łóżku z zapaleniem oskrzeli.

7. ja - szkoda gadać; narzekanie nic nie da ale dziś znów nap.....la mnie dół kręgosłupa a wieczorem jadę zrobić doplera [trzemajcie kciuki obym nie miała zakrzepicy]. 

12:53, znow_ruda_gl
Link Komentarze (4) »
ślino- i słowotok

"Nic nie poradzę, że przy mnie masz ślinotok i słowotok" - to zdanie pewnie większość z Was uznałaby za - delikatnie rzecz ujmując - dwuznaczne. Otóż niestety nic bardziej mylnego! Wprawdzie usłyszałam to od przedstawiciela tej brzydszej części ludności, chociaż On jest akurat wizualnie odzwierciedleniem tzw. Ciach, jednak to zdanie wypowiedział w diametralnie innej sytuacji. Kto zgadnie w jakiej?:P 

00:46, znow_ruda_gl
Link Komentarze (7) »
wtorek, 22 marca 2011
pogoda ducha

Pogoda ducha - jak każda pogoda zresztą - zawsze jest. Pytanie tylko jaka... U mnie jest jak zwykle zmienna. Jeden z otrzymanych tu ostatnio komentarzy, za który serdecznie dziękuję, brzmi: "zazdroszczę pogody ducha". Mam jednak kilka spostrzeżeń, a konkretniej mówiąc dwa.

1. Primo -  proszę nie zazdrość; każda zazdrość, nawet ta powstała z niewinnych pobudek, to negatywne i destrukcyjne uczucie. Zamiast tego spróbuj tę energię, dzięki której wytwarzasz zazdrość, skierować ku jakiemuś pozytywnemu działaniu, uśmiechu do nieznajomego, komplementu czy pomocy innym - to zawsze poprawia własną pogodę ducha.

2. Secundo - stan mojej pogody ducha zależny jest od wielu czynników - chociażby od stanu pogody za oknem. Od trzech miesięcy determinowany jest jednak przede wszystkim bólem kręgosłupa. Miałam nadzieję, że dzisiejsze blokady u ortopedy pomogą a tu ... [piiiiiiiip, piiiiiiiip, piiiiiiiiiiip] nic, no ale tak to jest, gdy oczekuje się cudów.

01:30, znow_ruda_gl
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 21 marca 2011
nowy wiosenny tydzień - nowe siły

Mimo 7 rano i poniedziałku, nawet dla mnie świeci słońce. Miłego dnia Wam życzę:)

 

07:30, znow_ruda_gl
Link Komentarze (5) »
 
1 , 2 , 3 , 4
O autorze
Zakładki:
Fundacja Razem Łatwiej
1 % podatku
Biżuteryjnie
BOS czyli biały owczarek szwajcarski i inne psiaki
CHCESZ MI POMÓC?
Chiny w blogach
Dorośli z SMA
Dzieci z SMA
Felietonistycznie
JA I MEDIA
KONKURS BLOG ROKU 20014
KONKURS TEKS ROKU 2014
Kulinarnie
Moje miasto
Orif
Podróże a niepełnosprawni
POMOC INNYM
POMOGLI MI
POMÓŻMY ZWIERZAKOM
SMA w trawie piszczy czyli linki godne uwagi
Tu możesz mnie czasem spotkać
Ulubione blogi pamiętnikowe
Zespoły grające dla mnie charytatywnie
Agnieszka Filipkowska

Utwórz swoją wizytówkę
Post użytkownika Koka i ja.