Ja i blog, hmmm? Dziwna kombinacja, sam przyznasz. Po co mi taki ekshibicjonizm duszy i umysłu? Na pierwszy rzut oka widać mój mały ale niestety nie lekki osobisty czołg, więc i tak ukrywanie się nic nie da. W takim przeświadczeniu zostałam wychowana i dlatego będę krzyczeć całemu światu, że będąc tak cholernie małosprawną trzeba z całych sił kolorować świat. Mocno, buntowniczo udowadniać, iż można żyć na kredyt ponad ćwierć wieku... aga@elf.silesianet.pl GG: 491060 MÓJ BLOG BIERZE UDZIAŁ W KONKURSIE NA BLOG ROKU 2014 I NA TEKST ROKU - LINK W KOLUMNIE PO PRAWEJ
Kategorie: Wszystkie | SMA
RSS
środa, 25 stycznia 2012
kucanie

Od kilku dni kucam jak wściekła [tłumaczenie dla goroli - kaszlę]. Wczoraj po południu było już mało zabawnie i to na tyle, że wylądowałam na RTG płuc w szpitalu. Pobrali mi też krew na wszystkie badania, ukłuli mi ucho na gazometrię i debatowali jaki kolejny antybiotyk mi zaaplikować. Po "zaledwie" 4 h [i to po ogromnych znajomościach, wszędzie szłam jako pierwsza z kolejki] wróciłam do domu. Oczywiście mój powrót do domu był możliwy tylko dlatego, że mama jest pigułą. Dzisw już jest o niebo lepiej. Widocznie nowy antybiotyk już w czasie jednej doby zaczął robić mi dobrze. Dodam tylko, że na wypisie mam napisane ... zapalenie płuc.

17:51, znow_ruda_gl
Link Komentarze (4) »
niedziela, 22 stycznia 2012
dziki osioł

Rozłożyłam się po tym wczorajszym Dniu Babci. Gdy mamy jakąś rodzinną imprezkę to w domu jest taki gwar, jak we włoskiej familii. By babcia mnie słyszała i by przekrzyczeć moje kuzynostwo musiałam nadwyrężyć gardło, które już wprawdzie nie ma oznak anginy ale było wysuszone na wiór. Efekt jest taki, że od dzisiejszego ranka kaszlę jak dziki osioł. Jedzenie podrażnia mi gardło zatem od kilku dni jestem na jakiś papkach i prawie płynnym żarciu. Fuj. Robię już cuda na kiju, by się uzdrowić. Za tydzień mam przecież rodzinną imprezę urodzinową. 

17:31, znow_ruda_gl
Link Komentarze (3) »
sobota, 21 stycznia 2012
banan i ciąża

Jest środek nocy a ja mam taką ogromną ochotę na smażone banany polane czekoladą lub od biedy sosem tofi i posypane płatkami migdałów! Mam zachcianki jak przysłowiowa baba w ciąży:) Tylko kto ma mi to teraz niby zrobić? Nie dziwie się, że nie ma kto skoro szukam Hołowczyca, Kempy, prof. Miodka, Rynkowskiego i Pascala w jednym :P Idę lulu, może przyśni mi się coś słodkiego...

01:52, znow_ruda_gl
Link Komentarze (1) »
piątek, 20 stycznia 2012
dziękczynnie i podsumowująco

Zawiodłam Was moi drodzy czytelnicy. Nie były moje wypociny chyba wystarczająco elokwentne i zabawne lub też użyteczne, by dostać się do III etapu konkursu na Blog Roku 2011. Trudno, innym razem [czytaj za rok] może będzie lepiej.Tak czy siak ja i tak wbrew rankingom jestem dumna - i z siebie i przede wszystkim z Was. Na ponad 70 blogów zgłoszonych do kategorii "ja i moje życie" my zajęliśmy miejsce 23:) Jak na swój konkursowo-blogowy pierwszy raz to całkiem nieźle, nieprawdaż?:) Pisząc "my" mam na myśli i siebie i Was, bo to właśnie dzięki Wam i Waszym sms'om zaszłam tak daleko. Ogromnie Wam dziękuję za uznanie i za wydanie 1,23. Dobrze, że nie obiecywałam Wam zwrotu kosztów, bo uzbierało się tego ponad 2 stówki :) Dodam tutaj cytat z Onetu "Cały dochód z SMS'ów uzyskany przez Onet zostanie przekazany na turnusy rehabilitacyjne dla osób niepełnosprawnych." Zrobiliście zatem dobry uczynek x 2 :) 

01:54, znow_ruda_gl
Link Komentarze (2) »
czwartek, 19 stycznia 2012
18 stycznia

Minął sądny dzień dla mnie. Cały dzień w sumie byłam w napięciu, i nie mam tu na myśli tej wszechogarniającej, kobiecej nerwicy raz w miesiącu. Czekałam na emisję reportażu o mnie na TVP3, który możecie oglądnąć tutaj:

 

Minął sądny dzień dla mnie. Cały dzień w sumie byłam w napięciu, i nie mam tu na myśli tej wszechogarniającej, kobiecej nerwicy raz w miesiącu. Czekałam na emisję reportażu o mnie na TVP3, który możecie oglądnąć tutaj:

http://www.tvp.pl/katowice/spoleczne-i-reportaze/magazyn-reporterow/wideo/18-stycznia/6222258

Bardzo gorąco dziękuję pani Brygidzie Frosztędze-Kmiecik i całej ekipie za tak profesjonalnie zmontowany materiał i za całe mnóstwo pozytywnych emocji i momentów wybuchu śmiechu (żałujcie, że nie mogliście ujrzeć naszego całego dnia "filmowego").

Dzisiaj też minął rok od śmierci mojej czteronożnej przyjaciółki. Nie była mi pomocna w niczym, nie była psem asystującym a jedyne, co potrafiła podnieść to jedzenie, które mi spadło, jedzenie, które zaraz wszamała. Wszyscy ją jednak kochali nie za coś, lecz pomimo wszystko. Bardzo za nią tęsknię.



01:14, znow_ruda_gl
Link Komentarze (6) »
środa, 18 stycznia 2012
wilk i placek

Lubie wilki, są podobne do psów a jednocześnie pełne drapieżnego mistycyzmu i majestatu. Tylko w filmach czasem przedstawiane są bardziej przyjaźnie. Pamiętacie film "Biały kieł"? Ryczałam na nim jak bóbr ale co się dziwić - nawet na bajkach animowanych tez mi się to zdarza.

A wracając do wilka. Przylazł dziś rano i to na moje życzenie. Sama go wywołałam - z lasu, no bo skądże indziej. Dopiero wczoraj cieszyłam się, że nie jestem jeszcze chora, ba - nawet odpukiwałam w niemalowane drewno! I masz tu babo placek - a właściwie anginę :( Placek zeżarł wilk.

13:26, znow_ruda_gl
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 16 stycznia 2012
zima a przegrzanie

Za oknem dzieją się danteńskie sceny. Kto to widział, by zima przyszła w połowie stycznia! A ja juz po cichutku miałam nadzieję, że gadki o globalnym ociepleniu sa prawdą i obejdzie się w tym roku bez tego białego świństwa, przez które moja droga kończy się po 10 cm i stoją zakopana w śniegu. By uniknąc tego oraz zamarznięcia na kość siedzę jak więzień w domu. Jak ja nienawidzę zimy! Mimo wszędobendylskiego mrozu i śniegu mój komp się zagotował i spalił mu się zasilacz. Dobrze, że nic innego mu się w główce nie spaliło. Już truchlałam - tym razem ze strachu, nie z zimna.

14:06, znow_ruda_gl
Link Komentarze (1) »
sobota, 14 stycznia 2012
zima, tv i głosowanie

Męczący tydzień prawie za mną. Wyeksploatowałam się i fizycznie i intelektualnie. Rezultaty tych działań będziecie mogli zobaczyć w najbliższą środę (18.01) na TVP3 o godz. 17.45 Oglądajcie ale lojalnie ostrzegam, że głos mam jak p.Szynyszyn.

Jest jeszcze jedna mala rzecz, o którą chcę Was - drodzy czytelnicy moich wypocin - prosić. Jeśli to o piszę sprawia, że chociaż czasem się uśmiechacie, wkurw... lub zamyślicie [jeżeli mój blog wzbudza w Was emocje] - zaglosujcie na mój blog i wpisujcie w treści sms-a A00500 (znak 0 w treści smsa to zero). Wiadomość o takiej treści należy wysłać pod numer 7122 (koszt 1.23zł). Głosowanie trwa do czwartku (19.01). Z góry Wam dziękuję jednak nie obiecuje zwrotu kosztów za sms-y :P 



23:04, znow_ruda_gl
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 09 stycznia 2012
czerwone majtki i inne duperele

Chrześcijaństwo do przesądów ma się tak jak chrześcijaństwo do jego praktykowania - nijak. W żadnej z tych kwestii nie mam ortodoksyjnych poglądów - czy to dobrze, czy nie - nie mi to oceniać. Zresztą Wam też nie :P We wszelkich aspektach życia wyznaję zasadę złotego środka bez względu na aprobatę innych. Podążając jednak w stronę tematu niniejszego postu chcę stwierdzić, iż pomimo że przed maturą ścięłam włosy a na samym egzaminie dojrzałości nie miałam czerwonej bielizny, to jednak czytam horoskopy, byłam u wróżki i pospiesznie szukam guzika widząc kominiarza.  Wierzę w czarnego kota i [nie]przechodzenie pod drabiną, sprawdzam konto, gdy swędzi mnie lewa ręka i czuję respekt przed pechową 13. W tym tygodniu mam jednak dylemat. Powinnam olać strach związany z nadchodzącym piątkiem i nie zastanawiać się co wróży swędzący od dwóch dni lewy pośladek?

14:11, znow_ruda_gl
Link Komentarze (2) »
piątek, 06 stycznia 2012
niemoralne propozcje

Wzięłam się za papierkowe sprawy związane z przyszłym wylotem do Chin. Żmudną drogę, na której mecie jest wiza, zaczęłam od wizyty u osiedlowego fotografa płci żeńskiej [fotografka jakoś brzmi nie po polskiemu].  Zdjęcie paszportowe nie ma być piękne i artystyczne - i tez niestety takie nie jest - i wyglądam na nich niczym kryminalistka ale unijno-światowe wymogi spełnia. W domu mam już wnioski paszportowe, wystarczy je wypełnić i ... tu zaczynają się schody, dosłownie. Biuro paszportowe mieści się w starym budynku na pietrze. W poprzednim roku wystarczyło osobie niepełnosprawnej zadzwonić tam, omówić się na konkretny dzień i pracownicy dzwonili po ochroniarzy z urzędu miasta, którzy wózkowicza wnosili. W tym roku już tak "łatwo" nie jest. Nie można liczyć już na ochroniarzy z UM. Kierownik biura paszportowego wspaniałomyślnie zaproponował mi inne rozwiązanie. Wymyślił, że nie muszę się do nich fatygować i przyjedzie do mnie ich pracownik. Byłoby to super rozwiązanie, gdyby nie jedno małe "ale". Wówczas mogę dostać tylko jednoroczny paszport tymczasowy, bez odcisku linii papilarnych. Jeżeli przez to nie dostane wizy lub będę mieć kłopoty na drugim końcu świata na lotnisku, to co wówczas - będę dzwonić do Pana Kierownika z reklamacją? Nie będę zezwalać na traktowanie osób niepełnosprawnych jak obywateli innej kategorii. Podobno Konstytucja gwarantuje równość. Na razie grzecznie, lecz stanowczo, odmówiłam i czekam do poniedziałku.  Po weekendzie maja podobno coś wymyślić. Z mojej strony mogę przyjechać w dany dzień o danej godzinie i nawet wezmę z sobą jednego noszowego - to wszystko.

Propozycja numer dwa - jakiś dupek zadzwonił do mnie, że chce mi pomóc w zbieraniu funduszy na leczenie i zaproponował sex-spotkania. Zastanawiam się, co mnie bardziej oburzyło - sam ten fakt, czy niska suma jaką zaproponował :P

20:16, znow_ruda_gl
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2
O autorze
Zakładki:
Fundacja Razem Łatwiej
1 % podatku
Biżuteryjnie
BOS czyli biały owczarek szwajcarski i inne psiaki
CHCESZ MI POMÓC?
Chiny w blogach
Dorośli z SMA
Dzieci z SMA
Felietonistycznie
JA I MEDIA
KONKURS BLOG ROKU 20014
KONKURS TEKS ROKU 2014
Kulinarnie
Moje miasto
Orif
Podróże a niepełnosprawni
POMOC INNYM
POMOGLI MI
POMÓŻMY ZWIERZAKOM
SMA w trawie piszczy czyli linki godne uwagi
Tu możesz mnie czasem spotkać
Ulubione blogi pamiętnikowe
Zespoły grające dla mnie charytatywnie
Agnieszka Filipkowska

Utwórz swoją wizytówkę
Post użytkownika Koka i ja.