Ja i blog, hmmm? Dziwna kombinacja, sam przyznasz. Po co mi taki ekshibicjonizm duszy i umysłu? Na pierwszy rzut oka widać mój mały ale niestety nie lekki osobisty czołg, więc i tak ukrywanie się nic nie da. W takim przeświadczeniu zostałam wychowana i dlatego będę krzyczeć całemu światu, że będąc tak cholernie małosprawną trzeba z całych sił kolorować świat. Mocno, buntowniczo udowadniać, iż można żyć na kredyt ponad ćwierć wieku... aga@elf.silesianet.pl GG: 491060 MÓJ BLOG BIERZE UDZIAŁ W KONKURSIE NA BLOG ROKU 2014 I NA TEKST ROKU - LINK W KOLUMNIE PO PRAWEJ
Blog > Komentarze do wpisu
porównanie

Wiele osób pyta mnie o różnice pomiędzy wyjazdem na komórki macierzyste do Guangzhou/Kantonu (Chiny) a taką samą terapią tegoroczną w Bangkoku (Tajlandia). Było diametralnie inaczej ale postaram się to jakoś usystematyzować logicznie.

Podawanie komórek

Kanton - rano (czyli niestety dzień bez jakichkolwiek innych zajęć)

Bangkok - po południu (rano rehab i akupankczer, tym sposobem nic mnie nie ominęło)

 

Rehabilitacja

Kanton - pod psem, czyjeś bierne machanie mi rękoma i nogami

Bangkok - najbardziej fachowy rehab w moim życiu (a przeszłam już tabuny rehabilitantów), dziennie miałam w sumie 2 h z wykorzystaniem metody PNF: godzinę ćwiczeń na małe partie mięśni czyli dłonie, ręce, buzia no i przede wszystkim kark; potem mała przerwa i kolejna godzina ćwiczeń z PNF albo na łóżku rehabilitacyjnym albo w basenie (ten 2 razy w tygodniu)

 

Akupunktura

Kanton - dziennie te same miejsca, przez co po 4 tygodniach były one niesamowicie obolałe

Bangkok - 4 różne cykle, zatem były codziennie inne miejsca; igły były wbijane praktycznie bezboleśnie bo za pomocą szybszego niż ludzka ręka pistoleciku

 

Personel

Kanton - miłe pielęgniarki

Bangkok - przesympatyczny cały personel, zabawny i bez sztucznych granic typu wypada czy nie wypada coś

 

Wyżywienie

Kanton - zupełny brak, trzeba było na własny koszt zamawiać w ślepo lub kombinować

Bangkok - ja miałam w cenie 3 posiłki dziennie a do każdego były dodawane świeże egzotyczne owoce i świeżo wyciskany sok; mama miała możliwość wykupu tych posiłków (minus za ich koszt; obiad kosztował 40 zł)

 

Koszty

Kanton - kasa za komórki ogromna, do tego kolosalne koszty samolotu (moja możliwość położenia się czyli lot biznes klasą to 37 tyś.zł) ale dużo tańsze ceny życia

Bangkok - kasa za komórki ogromna, do tego kolosalne koszty samolotu ale i tak 9 tys. mniej (moja możliwość położenia się czyli lot biznes klasą to 28 tyś.zł), ceny życia porównywalne do polskich

 

Położenie

Kanton - 70 km do centrum miasta; dzielnica była wyspą z pięknymi parkami i jeziorem ale do najbliższego sklepu było ponad pół godziny, cudowny park przykliniczny

Bangkok - centrum miasta, które nigdy nie śpi, sklepy pod nosem ale brak parku i zielonego obejścia przy szpitalu

 

Woda

Kanton - brak basenu, brak plaży

Bangkok - basen w klinice, możliwość wycieczki na tropikalną wyspę nad zatoką

 

Niepełnosprawni

Kanton - poza kliniką nie było NIKOGO na wózku ale mimo to CAŁE miasto dostosowane

Bangkok -poza kliniką nie było NIKOGO na wózku, miasto praktycznie zupełnie niedostosowane, wysokie krawężniki, przejścia na drugą stronę dużej ulicy gorą po schodach, atrakcje turystyczne i nowe obiekty już ok

 

Transport

Kanton - transport publiczny niedostosowany, w klinice do wypożyczenia tylko osobowe auto

Bangkok - transport publiczny niedostosowany, w klinice do wypożyczenia super dostosowane auto z elektryczną windą i elektrycznie wyjeżdżającym z auta fotelem (minusem była forma rozliczenia- 400 zł za cały dzień ale i tyle samo za 2 h)

 

Angielski

Kanton - słaba jak nie bardzo słaba znajomość angielskiego wśród personelu

Bangkok - z tej perspektywy to raczej moja znajomość anielskiego była słaba

 

Klinika

Kanton - normalny publiczny ogromniasty szpital, gdzie warunki były praktycznie jak w naszym placówkach a łózka rehabilitacyjne były obsikane

Bangkok - mały, piękny budynek; warunki jak w 4gwiazdkowym hotelu, np. pościel była wymieniana dziennie

 

Polacy

Kanton - rewelacyjna grupa polskich pacjentów; fajna Polonia ale kontakt sporadyczny

Bangkok - żadnych polskich pacjentów ale genialna Polonia (wspólne wypady, wycieczki)

środa, 19 czerwca 2013, znow_ruda_gl

Polecane wpisy

  • wieje

    Wiem, że nadciąga huragan. Nie tylko za oknem. Będzie sporo strat.

  • kolejne 30 pare dni

    Znowu pyknął miesiąc mojej nieobecności. Zawsze obiecuję sobie i Wam, że częściej będę tu zamieszczać chociaż część mych myśli. I dupa z tego., a że dupa jest o

  • miesiąc

    Bywały dłuższe cisze z mej strony tutaj. Nie pisałam nic na owym blogu zaledwie miesiąc a tyle się wydarzyło, że można by stworzyć z tego kilka wpisów. Tu teraz

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Agnieszka Filipkowska

Utwórz swoją wizytówkę
Post użytkownika Koka i ja.